Obserwatorzy

Powracam do życia... (;

Cześć, troszkę nie pisałam.. Znów w końcu zacznę, po dość długiej przerwie.. ((;


Miałam dać kilka zdjęć z Buczyny, dość sporo już mam obrobionych i podpisanych, więc czemu nie... (;

Nie wiem co jeszcze pisać, powiem tyle, że Pati w końcu wychodzi na dwór i nie jest non stop, jak typowy noł-lajf na laptopie.. XD


A, że poznałam nowe osoby, to z nimi jest mega, i ramę mamy, i odpały.. ^^'' 


Okej, dobra, więcej nie zanudzam, i przedstawiam kilka zdjęć. x''D

 To jeszcze z Boszkowa, gdzieś zagrzebane były... ^^'
 Też z Boszkowa, moja plakietka na drzwiach... :D
 To samo, z Boszkowa, te kilka fotek się schowało, mam jeszcze kilka na komputerze, ale chyba lepiej nie pokazywać... ^^''
 Takie tam skakanie.. ^^
 Spodobał mi się ten efekt... (;
 Niby takie zwykłe, ale jednak oryginalne... : o
Te dwa zdjęcia mi się najbardziej spodobały.. ^^
 Kawałek ławki.. (;
 Zbliżenie ściereczki, która mi się osobiście spodobała.. :D
A to zdjęcie... Ono wymiata moim zdaniem, jest świetne... :D . Taki jakby efekt "galaxy", widocznie dobrze ustawiony kadr czyni cuda... :D



Jakby co, to w kolejnej notce więcej zdjęć, bo mi się spamu nie chciało robić wielkiego... :D


Do zobaczenia następnym razem!

Patsoon ♥

Miałam napisać coś kreatywnego... ;c

Cześć...

Chciałam napisać o zmianach jakie nastały na blogu, ale po prostu już słowa z Siebie wydobyć nie mogę..

Bo jak niby? Gdy dowiaduję się, że mój kolega zginął w wypadku... ?

Nie rozumiem tego...

Najgorsze jest to, że z jego mamą miałam dobre kontakty, nawet Ciocią ją nazywałam.. Jak ona sobie z tym poradzi... ?

Przecież on miał dopiero 16 lat, przed nim była jeszcze większa część życia.. Dlaczego tak młodych ludzi los zgarnia? No dlaczego...?

Nie, nie mogę w to uwierzyć.. Bo jak niby? Tak wesoły, sympatyczny chłopak jak on? Nigdy już się nie pojawi w śród nas? Nie... Nie mogę się z tego otrzepać, to jest wielki szok...

Nigdy tego nie zrozumiem, jak tak młode osoby w ciągu jednej sekundy mogą stracić największy dar, jaki im dali... Życie.. No bo jak to możliwe... ? :(


http://www.lubin.pl/aktualnosci,26622,rodzinna_tragedia_na_drodze.html


Miałam dodać jeszcze zdjęcia z sesji, ale po prostu nie umiem posklejać myśli, mam jeden wielki mętlik...

Załamana jestem..

Patsoon..

Na wsi, jak w bajce... :3

Hej! ^^

Przez ostatnie 2 dni byłam na Wsi... :3

Było świetnie, w końcu coś zaczęło się dziać w te wakacje! ^ ^ .


Przedwczoraj, przyjechałam tak około 13-14 na wieś, autobusem miejskim... :3

Poszłam do cioci, pogadałyśmy o pewnych sprawach, przebrałam się i poszłam na konie... (:
Później poczyściłam je, niby nic nadzwyczajnego, później przyjechała cała przyczepa wiórów drzewnych, zgłosiłam się jako pierwsza do pomocy, przewaliłam całą przyczepę! *---* Nie wiecie jaki to był wysiłek, a uporałam się z tym w ponad godzinę, nieźle, prawda? ;>
W zamian dostanę darmową jazdę. Pan Józek (właściciel koni) zaproponował mi również przejażdżkę quadem, oczywiście, to było dla mnie coś nowego, zgodziłam się, bo jakby inaczej? ;>
Jechałam 13 na godzinę... xD Czułam tę moc. Haha, dojechaliśmy do jeziorka i pan, oraz moja koleżanka pokąpali się, ja nie chciałam, bo jakoś nie miałam już na to siły... ;).
Oczywiście pan określił tę jazdę, jako "chrzest bojowy", no i faktycznie, taki był... :D .
W drodze powrotnej kierował P. Józek, pędził 30-40 na godzinę, oczywiście, bo jakby inaczej wjechał w wieelką kałużę wody, błota <nie wiadomo co jeszcze tam było, ponieważ koło tego pasły się konie.. xd> więc, że ja byłam na samym przodzie, calutka, aż do ostatniej nitki byłam oblana, a śmierdziałam niesamowicie... ;o .

Więc później pożegnaliśmy się, ja poszłam razem z kuzynką Marysią do jej mamy <do mojej cioci> i przebrałam się, miałam za chwilę jechać do domu autobusem lub przed 22 z wujkiem, usiadłam na fotelu i tak przysypiałam, więc babcia w miarę możliwości ściągnęła moje spodnie i kuzyn skarpetki... XD

Zasnęłam... Wstałam, było po 10 i usłyszałam głos mamy, musiała przyjechać autobusem z rana... ;w; .
Poszłam się umyć, a ciocia gadała z mamą, później poprosiła nas o to, byśmy poszły na górę i odkręciły gaz <a to dlatego, że ciocia ma problemy ze stawami i siły nie ma w rękach zbytnio>. Więc poszłyśmy, a że ciocia Ania ma na górze wiele ubrań i innych, starych rzeczy, można rzec, że przedwojennych, to popatrzyłyśmy tam z mamą, przy okazji była tam też sukienka ze ślubu cywilnego mojej mamy... ;o
Mama założyła blond perukę, a ja znalazłam jeszcze rudą na pipi lansztrung, <czy jak to tam się mówi> i strój jednoczęściowy, niebieski, w suodkie białe groszki... <takie jak z tamtej epoki...> :D

Zeszłyśmy na dół, i mama założyła strój, perukę oraz okulary, śmiechu przy tym było mnóstwo, przysięgam, zdjęcia też były świetne.
Ciocia natomiast założyła również blond perukę <na hannah montanę xd> i tę suknię ślubną mojej mamy, oraz okulary, hahah, wyglądały podobnie do Mariolki, tej z kabaretu... xD

Myślałam, że tam na zawał zejdę, oczywiście ze śmiechu. ;p

Poszłam później na konie, a mama o 13 jechała do dentysty.

A w stadninie malowaliśmy ściany, w socjalnym, jedna na brązowo, a reszta na biało... ;> .
Wszyscy wzięliśmy udział, każdy trzymał pędzle, niekiedy zmieniając się, aby domalować tu i tam. ;3 .

Jedna dziewczyna, a mianowicie Jula zawsze, ale to zawsze lubi być brudna, tak samo jak na quadzie <weszła w ploto japonkami, japonki zostały w błocie i wyjść nie chciały, później była caluteńka mokra, bo kąpała się w ubraniach> ;D Była cała w białej farbie, później pan przyniósł nam po tymbarku Cytryna+mięta, zupełnie za nic, aż się zdziwiłyśmy :) .

Poszłam na obiad do cioci, później znów na konie, poszłam do siodlarni, i w tym czasie właśnie opowiadałyśmy sobie różnorakie kawały, żarty, było bardzo miło... ;>

No, ale, że dzień się skończył, musiałam jechać o 20:48 do domu. Całe tenisówki z czarnych, zrobiły się białe... :D .
Było świetnie, jakbym mogła, powtórzyłabym to wszystko bez namysłu... :)

Hmm... Rozpisałam się, ale mam nadzieję, że takie dni mogą być w miarę fajnie rozwinięte, prawda? :)

Ps: Teraz siedzę u taty, dziś byłam na stawie, i pływałam z Klaudią i Sandrą <mojego taty dziewczyny rodziną i córką> ;) . Było miło,  piłyśmy dziurawą Ice Tea, później wszamałyśmy po zupce chińskiej <ach ta chemia... :D> .
Jutro znów tam jedziemy i będziemy nocować pod namiotami, będzie mega... ;>

Postaram się zrobić jakieś zdjęcia... :3

Obym się nie utopiła! ^^

A teraz idę spać, dobrej nocki! (:
Patsoon (:

Wróciłam a z tym kupa zdjęć. (:

Hej, hej, hej ! ^^ .

Dawno mnie nie było, ze szpitala już wróciłam 17 lipca, 18 lipca jechałam z tatą do Boszkowa, a że tam nie było internetu, nie miałam jak pisać notatek...

Ale.. Za to zrobiłam mnóstwo zdjęć! :D .

Nuda czasem daje w swoje.. (; .


Na ogół jest już całkiem okey, po woli wracam do normalności, mimo, że baardzo tęsknię za ludźmi z tamtego otoczenia <chodzi o szpital> . Ale ciągle dzwonię na oddział, więc jest w sumie w miarę ok, tylko jedynie wczoraj nie zadzwoniłam, bo telefon mi padł, a byłam na dworze... ;___;

Pod spodem daję kilka zdjęć, jeśli chcecie, mogę umieścić ich o wiele więcej... ;3

Ps: Zrobiłam aż 3 oddzielne foldery na różne tematyki... xD Wiem, dziwactwo, ale ja tak zawsze mam... ;p

Ok, zaczynam... o.o



Z córką dziewczyny mojego taty. (;


 Co myślicie o tym, by to zdjęcie było nagłówkiem na bloga... ? ;>


 Jest grzywka, jest Pati. XD


Niedzielny rosół, uła uła.. XD


 Robione spontanicznie, żeby zobaczyć, czy dobrze ustawiłam obiektyw.. xd


 Sos.. :D

Palenie ponoć zabija... ; __ ; ''


Cicho, tu nie ma brudnego lustra.. XD


 Przecież słocia musi być... ;3


 Meine Tapete.. XD


Takie tam przybliżenie.. (:


Jezioro w Boszkowie... ; )

 
 To mi się mega spodobało... *---*


Kolejna słocia.. xD Jak nigdy, z językiem.. o.o


Fikooołek. XD


Przed bangie <czy jak to się tam pisze> xd


Takie tam "poważne" podejście do sprawy. xd

Tak poza tym...

DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM! MAMY JUŻ 1700 WEJŚĆ, JENY, NIE WIECIE NAWET JAK BARDZO SIĘ CIESZĘ... (: UŚWIADOMCIE SOBIE TO. ;3

Szczęśliwy Patsoon. xD

Sorry : o

Hej, przepraszam za moją długą nie obecność na blogu, ale..

Jestem w szpitalu, dokładniej w psychiatryku, za Agresywność, do mamy, do osób w szkole itp.

W środę wychodzę, jestem tu już 3 tygodnie! Jeśli wyjdę w następną środę, tak na 100 % to będę tu 4 tygodnie, bez jednego dnia... Bo w czwartek przyszłam.

Proszę więc o wyrozumiałość w takiej sytuacji... :c

Wasza Psychiczna Pati... ;x

Ps: 2-ka chłopaków się we mnie zakochała... o.O "

Ps: Piszę z netbooka pani, która jest w tym szpitalu razem z córką, bo ma dopiero 9 lat. :3

Do następnej notki, udzielajcie się pod spodem, nie ukrywam, że miałam przez ten czas dość dużego dołka, ale jest lepiej... (:

Jestę.. :D

Hej, sorry za moją długą nie obecność na blogu, ale poprawiam oceny i tak jakoś wyszło.. ;)

Wywalczyłam z Niemieckiego 3 (!), fizykę jutro piszę, matematyka w piątek, z angielskiego mam już gwarantowane 2, z geografii poprawkę, ale jakoś się nie martwię.. ^^

Będzie dobrze. !

A jak u Was, jak wasze oceny, wasze samopoczucie? ; >

Ja osobiście jestem z siebie dumna, bo schudłam 1 kg (Aż! :D)
I teraz ważę 43 kg.. ^^

Ok, dobra, nie przynudzam. :D
Teraz wy napiszcie co u Was z ocenami i ogólnie, jak samopoczucie... :D

Patsoon ♥

WAŻNE! BLOGLOVIN!

Ważna notka, jako, że 1 lipca 2013 roku ma zniknąć zakładka " obserwatorzy " , pragnę Was poinformować, aby każdy, kto czyta tego bloga, został również obserwatorem, na tym oto linku... :)

http://www.bloglovin.com/frame?blog=7329905&group=0&frame_type=a&link=aHR0cDovL3B1bGxpcC1mYW5hdGljLmJsb2dzcG90LmNvbS8&frame=1&click=0&user=0



Także, od teraz proszę, zapisujcie się jako obserwator normalnie, jaki i na Bloglovin ... :)

Patsoon ♥

Moje własne opowiadanie ... (:

Witajcie.

Przepraszam, że nadal nie dodałam zdjęć Lagoony, zrobionych aparatem, ale jakoś nie mogę się zebrać i pójść do kuzynki po niego... (Lenistwo xd)

Tak więc w zamian dam swoje pierwsze opowiadanie, napisane jakieś ... 

Łohohoho, ile to czasu już minęło, gdy to napisałam ... :D Jakieś pół roku temu, jak na razie nie zrobiłam więcej.. x3

Miłej lektury ... XD

"Zapiski przeszłości"

Historia zacznie się , od pewnego Notesu , z 613 roku . Znalazła go , młoda dziewczyna , nazywała się Megan , i skończyła raptem 15 lat . W Notatniku były zawarte zapiski , przewidujące przyszłość , niby nic takiego , gdyby nie to , że napisane jest tam życie całej rodziny Megan , dokładniej jej Rodu , Sprouse (czyt. Sprołs) . Dziewczyna znalazła księgę na własnym strychu , była tym ewidentnie zaskoczona . Kiedyś mama co nieco wspominała jej o zapiskach , przechodzących z pokolenia , na pokolenie ...

... Jednak z powodu tego , iż była jedynie dzieckiem , miała wtedy zaledwie 4 lata , nie zbyt się interesowała słowami swojej rodzicielki . I żałowała tego okropnie , gdyż rok później jej matka zmarła , była bardzo schorowaną kobietą z powikłaniami po chemioterapii , która dodatkowo osłabiła jej organizm . I nagle , z oczu Meg poleciała łza ...
- Żałuję tego , że nie brałam do serca wszystkiego , co mówiłaś , pamiętaj ... Zawsze będziesz dla mnie ważna , tak samo jak tato ...
Po śmierci bliskiej dla nich osoby , ojciec dziewczyny kilka lat później powiesił się na płocie ... Zostawił jedynie list pożegnalny , w którym zawarte było dla czego to zrobił . Powodem stało się niepogodzenie się ze śmiercią swojej ukochanej . Megan została sama , jak palec ...

... Pod opiekę wzięła ją , z przymusu , jej ciotka , okropna i wredna kobieta , była dla Meg wstrętna , potrafiła o niej mówić same świństwa , które mijały się z prawdą o niej . Dziewczyna kilka razy próbowała uciec z domu , jednak po kilku dniach od ucieczki , ktoś z przyjaciół ciotki , zabierał ją znów do mieszkania ...

... Ale powracając do tego strychu ... Było tam po prostu jak w Kopalni "Złota" , pełna ciekawych i cennych przedmiotów .
- Tu zawsze jest cicho , można w spokoju się skupić ... - Pomyślała .
- No to przeczytajmy przepowiednię na 21 Marca 2053 roku , czyli na ... Jutro . - Świetnie , znowu powiedziała w myślach .
- Hmmm... Dziwne ... Strona jest ... Pusta ? Zakrwawiona ... ? Co to oznacza - Zapytała samej siebie .
- Co to może oznaczać ... ?
I nagle Meg usłyszała czyjeś kroki , dobiegające od strony schodów ...
- No nie ... To ona... - Znowu pomyślała .
Dziewczyna jednym szybkim ruchem schowała książkę za swoimi plecami i położyła ją na najbliższym stołku , zakrywając jakimś obrusem .
- Co tutaj znowu robisz ? - Gó**iaro ?
- J.. Ja ? Nic .. Nie ważne z resztą ... - Odpowiedziała , z lekkim strachem w głosie .
- Zamilcz dziewucho ! - Ciotka nigdy nie miała dla niej litości .
- Nie ! To wolny kraj , mogę w nim robić , co chcę , nie zabronisz mi NICZEGO ! - Meg wrzeszczała .
- Kpisz sobie ?! Jedno słowo za dużo i wylatujesz z tego domu , sieroto !
Dziewczyna odwracając się w stronę swojego pokoju , zasłoniła swoją twarz rękami , i pobiegła do swoich czterech kątów , zamknęła drzwi na zamek i zaczęła znów zastanawiać się , co może oznaczać ta wyrwana strona ...

 ... Nagle do jej głowy nasunęły się smutne myśli - To przez płacz .
- Dla czego nikt mnie nie kocha , nie szanuje ... Nie toleruje ... ?
Ciągłe awantury , mam tego dość ... Zresztą, nie ważne - Przerwała się zastanawiać .
- I znów ta kartka ... Kurcze ... Co ona może oznaczać ? Koniec świata ... ? Zabójstwa ... ? Śmierć naszej rodziny ... ?
- Ehh... Na dzisiaj mam już dość , idę spać , jestem bardzo zmęczona ...
Zasnęła ...
Gdy się obudziła , świat stał się ... Żółto-czerwono-f​ioletowy , był to dzień , z zakrwawionej strony .
Meg oczekiwała najgorszego ...
Nagle cała jej rodzina zemdlała , również ona ...
Po chwili się ocknęła , jej bliscy nadal leżeli ....
- Co się dzieje ?!
- Oni umierają ...  





Troszeczkę denne, przepraszam ... x3 

Patsoon ♥

Lagoona ! :D

Obiecałam, więc dodaję . :D

Będzie to ... Historyjka, nie za długa, ale... Jej grafika jest dobijająca, robiona laptopem .. xd

Ok, nie przedłużam, zapraszam do... Czytania (?) . :D



 Lagoona: Nie wierzę ! Ile można czekać na 2 zestawy ubrań, ja się pytam ;__; ?

Ja: No przepraszam, następnym razem będzie szybciej, mówię Ci !

 Lagoona: No, mam nadzieję.. Przecież muszę jakoś wyglądać ... :o 

Ja: No tak, tak, rozumiem ... : o
 Lagoona: To świetnie ! A teraz czas na ...
Ja: Na co ... ?
 Lagoona: Na sesję ! Taak, ale zanim to nastąpi ... 

Ja: To co się stanie ? :o
 Lagoona: Nic, ale patrz za to, jaką piękną różę ktoś mi dał ... ! ^^

Ja: No, proszę, proszę. :D *w myślach* Szkoda, że sztuczna... xd
 Lagoona: Ta sukienka, to jest chyba najlepsze z twoich dzieł, mówię Ci, wygodna jest ... *o*

Ja: Dziękuję *o*
Lagoona: Nie masz za co, wiesz? Ok, teraz to sobie trochę odetchnę..

Ja: No dobra, a możesz przyjąć pozę ? :D
 
Lagoona: No pewnie, że tak ! I jak ? :3

Ja: Jest świetnie ! :D

Lagoona: Mam nadzieję !

 Lagoona: *Rozmawia przez telefon* ... No i wiesz, jest świetnie !


Ja: *Obserwuje*. 
Lagoona: Pozdrowienia z Paryża! 

Ja: A nie z Lubina? :o 

Lagoona: Jesteś niedoinformowana ! To XXI w. Helloł? 

Ja: Ok, ok, nie bij ... :c


 Szczerze? Miło mi się współpracuje z Lagooną, jest nie dość, że fotogeniczna, to jeszcze tak fajnie da się z nią pogadać ... :D

O właśnie ... :3 .
Jutro... No właśnie, jutro wezmę od kuzynki aparat i zrobię sesje, być może na dworze, być może w domu, to zależne od pogody ... :3

Ps: Ładna sukienka,  prawda? XD

Ps2: Jeśli jest coś nie tak, to powiedzcie, spróbuję poprawić / skorygować wszelkie błędy ... x3


Nie zanudzam już, bye :3
Patsoon !

Bardziej "Lalkowo" :3

Hej ! ^^

Dzisiaj post bardziej ... MONSTER HIGH'OWY .... Czy coś takiego ... :3

Pożyczyłam od kuzynki Monsterkę, Lagoonę Blue, powiem szczerze, że do niedawna byłam jakoś sceptycznie i źle nastawiona na wszelakiej maści Monster High, jakoś nie były w moim guście, teraz zachwycam się nią, pożyczyła mi ją z tego względu, abym uszyła jej ubranka ... :D

Hmmm... Dzisiaj prawdopodobnie zrobię jakieś zdjęcia... (Kamerką, fak,fak,fak ;___; )
A mogłam od kuzynki pożyczyć jeszcze aparat , cyfrówkę , którą dostała na komunię.. XD

Dobra, nic, nic, oczekujcie zdjęć, powiem tylko tyle, że uszyłam już dla niej spódniczkę (chciałam, żeby była to bluzka, ale nic xD) oraz połowę torebki, muszę doszyć jeszcze jedną kieszonkę, pasek na ramię, tak więc po szkole zabieram się za szycie jako takie, i zobaczymy co z tego wyjdzie... :3 . 

Hmmm... Ogólnie, dałam nowy nagłówek na bloga, i planuję zmienić tło na jakieś bardziej wiosenne lub stonowane .... ;3

Także .. Trzymajcie kciuki, aby to jako tako wyglądało ... :D

Zapowiedź "sesji" :3

 

I ta powalająca jakość . xD
Patsoon ! :3